4 kroki, które pozwolą Ci budować społeczność

with Brak komentarzy

Jeśli chociaż trochę interesujesz się marketingiem, szczególnie tym Internetowym, to pewnie z każdej strony trafiają do Ciebie hasła takie jak „zaangażowana społeczność”, „followersi”, „konwersja użytkowników” albo „subskrybenci newslettera”. Internet pełen jest recept i rad, w jaki sposób przekonać ludzi do siebie, jak zbudować swoją listę itd. Trudno odnaleźć złoty środek w tym, co każdy z twórców serwuje nam każdego dnia.

Fascynuje mnie co zrobić i jak sprawić, aby obcy człowiek nam zaufał, więc wybrałam moje ulubione praktyki i zestawiłam w 4 punktach. Oto one:

Dlaczego potrzebujesz ludzi?

Bardzo ważne pytanie na początek: dlaczego potrzebujesz ludzi? Idąc dalej dodaję „czy w ogóle lubisz ludzi?” Jeśli nie lubisz, a chcesz prowadzić projekt oparty o społeczność, to proponuję poszukać w sobie empatii 😊

A jeśli lubisz, to odpowiedz sobie po co Ci ta społeczność? Chcesz ich uczyć, inspirować, czy może prowadzisz biznes on-line i najzwyczajniej w świecie szukasz klientów. Tu nie ma ani dobrych ani złych odpowiedzi, ważna jest po prostu odpowiedź. Te informacje pozwolą Ci się na chwilę zatrzymać i zastanowić, w jaki sposób z ludźmi rozmawiać, a także jakie działania promocyjne prowadzić.

Jeszcze jedna ważna sprawa: tutaj liczy się jakość, a nie ilość. Mimo to – lubimy dużo „like’ów”, jednak dążmy do tego, aby to byli zaangażowani użytkownicy, a nie jedynie osoby, które kiedyś kliknęły „lubię to” i nigdy nie zmienią się ani w prawdziwego fana, ani w klienta, albo nie otworzą maila od nas. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę – wiedziałam, że to naprawdę ważna informacja. Zniknął irracjonalny stres i ciśnienie jedynie na liczby w działalności.

Co dajesz ludziom?

Skoro chcesz gromadzić wokół siebie ludzi, to zastanów się, co im dajesz. To nasze „co” możemy podzielić na dwa:

2A: wartość dodana i wszystko, co niematerialne. Tutaj myślę o tym, co przekazujesz: myśli, spostrzeżenia, wiedza, rozrywka.

2B: wszystko, co materialne. Tutaj myślę o konkretach: ebooki, książki, artykuły, newsletter.

Odpowiedni plan dzielenia się wszystkim, co kryje nasze „co” spowoduje, że osoby zainteresowane chętniej będą wracać do Twoich treści i Twoich produktów. A o to przecież nam chodzi, prawda?

Testuj

Nie ma jednej sprawdzonej recepty na sukces. Ludzie też są różni, społeczności zgromadzone wokół różnych tematów będą także reagować inaczej na poszczególne treści: może nie masz ogromnych zasięgów na Facebooku, ale na przykład Twoje newslettery otwierają prawie wszyscy zapisani.

Algorytmy w mediach społecznościowych także nieustannie się zmieniają, ale może Twoja społeczność woli stare, sprawdzone formaty i wtedy najlepiej reaguje?

Nie dowiesz się tego, jeśli nie sprawdzisz i nie zapytasz. Polecam, bo czasami wyniki są bardzo zaskakujące i też budujące!

Zadbaj

Bardzo ważny i często zapominany punkt. Jeśli jest ktoś, kto zaufał i na przykład zostawił Ci swojego maila, to dopieszczaj go, dziel się swoją wiedzą, przygotowuj niespodzianki i nie zapominaj o nim.

Ważna tutaj jest systematyczność, która jest słabą stroną wielu z nas, ale można nad tym pracować i się starać. Wiem, co mówię – sama często mam z tym problem.

Nie pozwólmy, aby osoby, które nam zaufały, poczuły się odstawione, ponieważ już są „zdobyte”. Starajmy się pozyskiwać nowe osoby, ale też dbajmy o tych, którzy są. Długofalowo na pewno warto.

 

Masz swoje sposoby na budowanie zaangażowanej społeczności? Co dodasz do mojej listy? Podziel się w komentarzu.