Dlaczego kampania nie zrobi się sama?

Masz świetny pomysł, dużo przygotowań, planowania, rewelacyjne nagrody. Filmik nakręcałaś /​ nakręciłeś z telefonu, ale to nic, bardzo Ci się przecież podoba! Czujesz się gotowa /​-​y, jakiś wpis w mediach społecznościowych zrobiony, niby ktoś coś wie, znajomi mówią „super, super, powodzenia!”. 

Przychodzi dzień startu, odpalasz kampanię, obserwujesz. Mija godzina, dwie, trzy i NIC SIĘ NIE DZIEJE. Dlaczego? Przecież Twój pomysł to petarda! 

No.. przynajmniej Twoim zdaniem 😊 

Ruszyło Cię to? Widzisz siebie w opisanym przeze mnie przykładzie? Czy może czujesz teraz, że na pewno nie chcesz, aby tak było, gdy ruszysz już z kampanią? 

W każdym przypadku – ŚWIETNIE! I czytaj dalej 😊 

Osobiście uważam, że to, na jakiej platformie robisz swoją kampanię nie ma większego znaczenia (małe ma, ale to temat na inny wpis). Nie ma większego znaczenia, gdyż Twoja społeczność pójdzie za Tobą wszędzie – czy to na wyspecjalizowaną platformę, czy na Twoją własną stronę. Twoja ZAANGAŻOWANA społeczność to właśnie klucz do udanej kampanii. Zobacz, jakie projekty finansują się szybko i kończą ze spektakularnymi kwotami? Takie, które mają wokół siebie ludzi, ludzi, którzy mogą się identyfikować z akcją i którzy czekają na to, co dla nich robisz. 

Już raporty z 2013 roku (https://www.crowdfundinsider.com/2013/07/18301-seedrs-momentum-is-king/) pokazały ważną zasadę: jeśli w pierwszym dniu osiągniesz minimum 30% zakładanej kwoty, to Twoje szanse na zebranie 100% bardzo rosną. 

Ma to swoje uzasadnienie: 

  • udowadniasz, że masz dobry pomysł, 
  • zaczyna mocno działać psychologia tłumu („wow, tyle zebrali pierwszego dnia! Jest szansa, że im się uda, więc się też dorzucę”), 
  • zwiększasz szansę na zainteresowanie wśród mediów, 
  • masz mocny argument – ludzie kochają Twój projekt! 

To się „samo nie zrobi”. Zbudowanie społeczności i przekonanie ich do siebie, co udowodnią swoim portfelem jest naprawdę ciężką pracą. Wymaga czasu i warto poświęcić go na to dokładnie tyle, ile potrzeba. Co więcej – jeśli nie masz minimum 30% wsparcia na pierwszy dzień zagwarantowanego przed startem, to lepiej nie ruszaj – oszczędzisz sobie nerwów i frustracji. 

A o tym, jak zbudować społeczność, opowiem Ci już w następnym artykule. 

Jeśli nie chcesz przegapić najnowszych wpisów, zapisz się do newslettera. Zapraszam! 

Więcej artykułów
Społeczność

Społeczność, czyli magiczne słowo na „S”

Czy w ogóle lubisz ludzi? Wiesz, to nie jest kluczowe do budowania społeczności i realizowania kampanii, ale bardzo pomaga! Nie wierzę w szczere relacje i budowanie kampanii na bazie zaufania, jeśli nie lubisz ludzi, dla których robisz projekt. Nie oznacza to oczywiście, że powinnaś przyjaźnić się ze swoimi wspierającymi, ale założenie „ludzie są idiotami, niech no wpłacą mi już

Czytaj dalej »
Crowfunding

Od czego zacząć projekt „moja kampania crowdfundingowa”?

Najczęściej zadawane mi ostatnio pytanie odnośnie przygotowania kampanii crowdfundingowej to „od czego zacząć?”.  Zakładając, że ktoś ma pomysł na projekt (albo przynajmniej pojęcie, w jakim kierunku chce iść) to odpowiedź na to, w jaki sposób i kiedy nastąpi jego start – dla każdego będzie inna. To dosyć oczywiste z zewnątrz, ale na bardziej głębokim poziomie sprawa staje się bardziej

Czytaj dalej »
Crowfunding

Dlaczego właśnie crowdfunding?

Gdy pracowałam w korporacji i analizowałam transakcje finansowania przedsięwzięć na rynkach zagranicznych, zawsze z wypiekami na policzkach czytałam o graczach, którzy swoimi inwestycjami zmieniają losy startupów i dojrzałych firm. Marzyłam, aby wyszukiwać ciekawe projekty i w nie inwestować, doradzać, a potem czerpać zyski dokładnie tym samym sposobem, w jaki robili to oni. Dlatego też moim ulubionym programem telewizyjnym stał się Dragon’s Den. Wszystko

Czytaj dalej »
Przewiń do góry

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.